Aksam Unia Oświęcim - JKH GKS Jastrzębie

Kanclerz 3



2013-10-29, 18:39

Aksam Unia Oświęcim - JKH GKS Jastrzębie

Jastrzębianie przyjechali do Oświęcimia na zaległy mecz hokejowej ekstraklasy w mocno okrojonym składzie. Zaczęli na dwie pary obrońców i cztery ataki, z których w dodatku za faul w 15 minucie wypadł kapitan Urbanowicz, odesłany do szatni...

Aksam Unia Oświęcim – JKH GKS Jastrzębie 3:2 (1:0, 0:1, 2:1)
1:0 – Piotrowicz – Ciura – Tabaczek (14:25), 1:1 - Kapica - Kral - Górny (37:37), 0:1 - Bryk - Prochazka (44:06, w przewadze), 2:2 - Kalinowski - Wojtarowcz (56:10, w przewadze), 3:2 - Połącarz - Jakesz (56:30).
Sędziowali Przemysław Kępa – Robert Długi (obaj Nowy Targ) – Dariusz Pobożniak (Tychy). Widzów 500.
UNIA: Fikrt; Kasperczyk – Gabrysz, Połącarz (2) – Jakesz, Ciura (2) – Piekarski, Urbańczyk; Wojtarowicz – Kalinowski – Jaros, Barinka – Tabaczek – Różański, Piotrowicz – Stachura – Fiedort, Modrzejewski – Adamus – Malicki. Budzowski. Trener Peter MIKULA.
JASTRZĘBIE: Slipczenko; Pastryk (2) – Górny, Bryk (4) – Labryga; Kapica – Kral – Danieluk, Bordowski (2) – Prochazka – Urbanowicz (5+20), Lipina – Zdenek – Kulas, Ł. Nalewajka – Marzec – R. Nalewajka. Trener Mojmir TRLICZIK.
KARY: Unia – 4 min, Jastrzębie – 33 min w tym kara meczu za niesportowe zachowanie się dla Urbanowicza.

Nie dość, że jastrzębianie przyjechali do Oświęcimia w 19-osobowym składzie, to jeszcze w 15 minucie najpierw stracili gola, bo po strzale Ciury z niebieskiej Piotrowicz podbijając krążek zmylił Slipczenkę, a 27 sekund później za faul na Stachurze Urbanowicz musiał zjechać do szatni, ukarany karą meczu. Nie załamali się jednak. Paradoksalnie po przetrzymaniu 5 minut osłabienia, od początku drugiej tercji, grając na dwie pary obrońców i trzy przemeblowane ataki, narzucili ostrzejsze tempo i zrobił się ciekawy mecz. Slipczenko popisywał się interwencjami, które wzbudzały zachwyt i niedowierzanie, a Fikrt po drugiej stronie tafli bronił pewnie i wynik nie ulegał zmianie aż do 38 minuty. Wtedy po zaraniu Krala Kapica z koła bulikowego trafił w okienko długiego rogu i wyrównał. W dodatko 20 sekund później po faulu Ciury jastrzębianie zaczęli grać w przewadze, ale nie wylkorzystali okazji na objęcie prowadzenia.

Wykorzystali jednak w 45 minucie przewagę gdy na ławce kar siedział Połącarz, bo Bryk trafił z niebnieskiej pod poprzeczkę. Najlepszą okazję do wyrównania oświęcimianie mieli grając od 48 minuty przez 77 sekund pięciu na trzech, bo do Pastryka na ławkę kar dołączył Bryk, ale goście przetrzymali osłabienie. Losy spotkania rozstrzygnęły się w 57 minucie. Po odesłaniu na ławkę kar Bryka Kalinowski strzałem z niebieskiej po rykoszecie od kija Krala wyrównał, a 20 sekund później Połącarz huknął z niebieskiej i przychlił szalę zwycięstwa na stronę Unii. Jastrzębianie 71 sekund przed końcem meczu poprosili jeszcze o czas i wycofalii bramkarza, ale grając sześciu na pięciu nie potrafili strzelić gola i przegrali...

Rafał Bernacki, drugi trener jastrzębian: - Po pierwszej bardzo słabej tercji, w której oddaliśmy raptem 3 strzały od drugiej tercji ruszyliśmy do walki, ale w trzeciej zaczęliśmy łapać kary i to się zemściło. Graliśmy cały mecz na czterech obrońców. Chwała im za to, że dali z siebie wszystko, ale to nie wystarczyło.

Peter Mikula: - Przed grą pięciu na trzech w 48 minucie poprosiłem o czas, ale nie potrafiliśmy nic zrobić i myślałem już, że zmarnowaliśmy najlepszą okazję na przełamanie. Na szczęście w 57 minucie nastąpiło zmartwychwstanie. Za ambitną walkę mogę zawodnikom podziękować, ale ubolewem, że nie grają... głową.

Bramka dla Amelki

Chora córeczka Tomasza Połącarza Amelka została w domu, a tata okazał się bohaterem mecz. Obrońca drugiej piątki huknął z niebieskiej tak mocno, że Robert Slipczenko nie był w stanie zatrzymać krążka.

- Tego gola dedykuję Amelce. Mam nadzieję, że szybko wyzdrowieje, tak jak my szybko ponieśliśmy się po porażce z Podhalem. Daliśmy plamę w niedzielę i musieliśmy się zrehabilitować. Łatwo nie było, ale wygraliśmy. Dlaczego trener nie ustawia mnie w okresie przewag na uderzenie z niebieskiej? Nie wiem. To pytanie chyba nie do mnie. Każe mi wjeżdżać pod bramkę więc robię co każe. A ja potrafię uderzyc z niebieskiej co pokazałem trafiając po nagraniu od Tomka Jakesza.

Może trener Peter Mikula to zauważy...

Więcej zdjęć z tego spotkania TUTAJ

Eltel

Czytaj także:
Dodaj komentarz:

Media Sport

1.FC AZS AWF KATOWICE

Atomówki

AZS UŚ Katowice - Futsal Team

Forteca Świerklany

Futsal Tychy

Gwarek Ornontowice

Iskra

Krupiński

KS Płomień Połomia

Leśnik

LKS Sokół Orzech

MKS Lędziny

Nadwiślan

pionier

Piotrówka

PLKS Pszczyna

Pniówek

Podlesianka

Polonia

Polonia Bytom

Pszow

Rekord

Sokół 43 Katowice

Start

TKS Tychy